Google

Konferencje » Konferencja Klimatyczna Na Bali. 3-14.XII.07 » Bali bardziej radykalne. 10.12.07

Bali bardziej radykalne

Wszystkie kraje muszą bardziej przyłożyć się do przeciwdziałania skutkom ocieplenia klimatu. A kraje bogate muszą zrobić w tym kierunku więcej niż biedne – wynika z projektu deklaracji końcowej, którą w piątek podpiszą delegaci 190 krajów uczestniczący w konferencji na Bali.

Nowy dokument zacznie obowiązywać od 2012 r., czyli od momentu wygaśnięcia postanowień Protokołu z Kioto. Deklaracja z Bali jest znacznie ostrzejsza niż postanowienia z Kioto, okazało się bowiem, że wprowadzenie ograniczeń nie powstrzymało niekorzystnych zmian pogodowych. Obecnie środowisko naturalne jest znacznie bardzie zatrute niż w momencie podpisywania Protokołu z Kioto.

Autorami czterostronicowego dokumentu przygotowanego pod nadzorem ONZ są delegacje Indonezji, Australii i RPA. Zawiera on między innymi zalecenie dla krajów bogatych, aby do 2020 r. ograniczyły emisję gazów cieplarnianych o 25 – 40 proc. poniżej poziomu z 1990 r. Do większej dbałości o środowisko zostały zobowiązane również kraje rozwijające się, mimo ich protestów, że takie ograniczenia niekorzystnie wpłyną na ich wyniki gospodarcze, a co za tym idzie na zmniejszenie poziomu ubóstwa. „Wyzwanie, jakim jest ocieplenie klimatu, powoduje, że wszystkie kraje muszą podjąć zobowiązania” – czytamy w projekcie deklaracji.

Kraje bogate będą musiały dokonywać ostrych cięć emisji już od momentu obowiązywania dokumentu. Kraje biedniejsze takie ograniczenia będą musiały poprzedzić akcją edukacyjną, a dopiero potem przystąpić do ich zmniejszania. W dokumencie podkreślono również, że priorytetem dla światowej gospodarki pozostaje jej rozwój i równoczesna likwidacja stref ubóstwa. Zdaniem jego autorów najwyższy stopień zanieczyszczenia powietrza nastąpi za 10 – 15 lat.

W projekcie deklaracji przewidziano trzy możliwości postępowania po balijskiej konferencji. Ostateczny termin podpisania nowych zobowiązań został wyznaczony na koniec 2009 r. podczas konferencji ONZ w Kopenhadze.

Australijski minister handlu, Simon Crean wskazywał, że ograniczenie szkodliwych emisji może być opłacalne, bo niewykorzystanymi limitami można handlować. Dla krajów biedniejszych jednak jest to małym pocieszeniem, bo limity są surowe i przestrzeganie ustaleń będzie dla nich bardzo kosztowne, mimo że otrzymają częściowy zwrot kosztów w formie międzynarodowej pomocy. W zupełnie innej sytuacji są 43 małe państwa wyspiarskie (np. Malediwy). Domagały się one jeszcze ostrzejszych cięć. To właśnie one zarobią najwięcej na niższych limitach emisji. Ale z drugiej strony globalne ocieplenie właśnie dla nich jest największym zagrożeniem. Rosnący poziom mórz grozi ich całkowitym zatopieniem.

Źródło: Rzeczpospolita, 10.12.07 r.

Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.

Copyright © 2007 - Biomasa | Realizacja: SoftTree.pl | Programowanie: Maszyna.pl