Google

Porozumienie

Po wydłużonych negocjacjach przedstawiciele niemal 200 państw doszli w końcu do porozumienia - zgodzili się, że do 2009 r. powinni wynegocjować globalne porozumienie, które zmusi państwa zatruwające atmosferę do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych . Porozumienie to zastąpi Protokół z Kioto , który wygasa już w 2012 r.

Na Bali zapadły trzy decyzje kluczowe dla nowego traktatu. Od początku przyszłego roku rozpoczynają się negocjacje o tym, jak państwa mają zmniejszać emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Rozmowy mają zakończyć się w 2009 r. w Kopenhadze, a zmniejszenie zatrucia atmosfery obejmie zarówno państwa zamożne, jak i rozwijające się. Bogaci (USA, państwa UE, Japonia, Kanada) mają pomóc w obniżaniu emisji, przekazując nowoczesne technologie krajom, które dopiero się rozwijają (np. Chiny, Indie, Brazylia). W porozumieniu jest też obietnica współpracy przy zatrzymaniu wycinania lasów tropikalnych.

"Jestem głęboko wdzięczny państwom, które pokazały skłonność do kompromisu" - mówił szczęśliwy sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon. Miał za co dziękować: bardzo niewiele brakowało, by delegaci wyjechali z Bali z niczym.

USA, Kanada i Japonia domagały się, by nowi wielcy truciciele (Chiny, Indie) też podlegały ostrym ograniczeniom w emisji i nie chciały, by na Bali zapadły konkretne postanowienia, o ile spadnie emisja gazów cieplarnianych. UE żądała, by najbogatsze państwa zmniejszyły do 2020 r. swoje emisje o 25-40 proc.

"Taka redukcja jest niezbędna, jeśli nie chcemy za 20 lat oglądać lodowców tylko na obrazkach w książkach" - mówił niemiecki minister środowiska Sigmar Gabriel. Niemcy chcą być liderem środowiskowych przemian. Berlin jednostronnie zobowiązał się, że zmniejszy swoje emisje o 40 proc. do 2020 r.

Ale Unii nie udało się obronić tego stanowiska; zresztą sam Ban Ki-moon ostrzegał, że jest zbyt ambitne. Dzięki temu Amerykanie i pozostałe państwa rozwinięte w ogóle zgodziły się na rozpoczęcie negocjacji.

Organizacje pozarządowe są jednak rozczarowane. - Wynik negocjacji jest pewnym krokiem naprzód, ale nieporównywalnie mniejszym niż ten, który według naukowców trzeba uczynić, by rzeczywiście podjąć próbę zatrzymania zmian klimatu - mówi Magdalena Zowsik, koordynatorka kampanii klimatycznej Greenpeace, która obserwowała szczyt na Bali.

Teraz negocjatorów czeka żmudne liczenie, kto i o ile zmniejszy emisje. Kolejna szczyt o globalnym ociepleniu odbędzie się za rok w Poznaniu. Będzie bardzo trudny - to tam będą uzgadniane konkretne postanowienia traktatu klimatycznego.

Źródło: Gazeta Wyborcza, 17.12.07 r.

Wszystkie dokumenty przyjęte na Bali można znaleźć na stronie Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu:
http://unfccc.int/meetings/cop_13/items/4049.php

Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.

Copyright © 2007 - Biomasa | Realizacja: SoftTree.pl | Programowanie: Maszyna.pl